Wyszukiwanie

 

Herb „Rogoźnik”, uwidacznia na niebieskim polu czarnego, skaczącego jelenia, z białą przepaską na tułowiu, ze złotymi rogami.

       Tym herbem tytułował się Jan Urban, który był urzędnikiem na grodzie bieruńskim, a równocześnie właścicielem obszarów około Bierunia położonych.

Komes Urban z roku 1295 jest założycielem wsi Urbanowic, a ów skaczący jeleń był herbem rodowym Urbanowskich. Przeszłość szybko mija, czas i burze dziejowe niszczą dokumenty, a umysł ludzki pragnie poznać dzieje swego otoczenia. Dlatego postanowiłem pisać kronikę parafii Urbanowice. Oparłem się na dokumentach znajdujących się w archiwach:

 

 

Archiwum byłego zarządu dóbr kameralnych w Pszczynie

 

  1. Archiwa proboszczowskie
  2. Archiwum miasta Pszczyny
  3. Archiwum państwowe w Katowicach
  4. Akta Starostwa w Pszczynie

Dzieje gminy politycznej Urbanowice i przysiółka Wygorzele, aż do roku 1940 – obejmuje osobna kronika opracowana źródłowo przez Ludwika Musioła w 1954 r., zaś kronika niniejsza zawierać będzie tylko wiadomości i zdarzenia dotyczące parafii, kościoła i duszpasterzy pracujących w tej parafii.

 

 Pierwsze wzmianki mającego powstać kościoła.

 

Na podstawie protokółów Komitetu Budowy Kościoła, pierwsza wiadomość o zamiarze stworzenia samodzielnej placówki duszpasterskiej sięga do roku 1937. Na zebraniu w dniu 25 kwietnia 1937r., utworzył się komitet Budowy, którego prezesem wybrany został Biolik Walenty, zastępcą – Kost Franciszek, sekretarzem Spyra Ryszard, skarbnikiem – Stęchły Franciszek. Komitet uchwalił wystosować do Prześwietnej Kurii Biskupiej w Katowicach list o następującej treści:

„Od dawna już jest marzeniem mieszkańców tutejszej gminy Urbanowice i przyległych wiosek, szczerze przywiązanej do świętej wiary katolickiej, posiadać w miejscu chociażby i skromny, lecz własny kościółek, gdyż parafialny nasz kościół w Bieruniu Starym jest oddalony od gminy Urbanowice o 5 km. Drogi, wobec czego dla tych, co nie rozporządzają jakiemś pojazdem, uczęszczanie do kościoła jest bardzo utrudnione, nie mówiąc już o dzieciach lub osobach słabowitych, którzy tylko rzadko, przy okolicznościach dogodnych mogą się dostać do Domu Bożego. Z tych to względów, zawiązał się niniejszy komitet Budowy kościoła, który powziął sobie za cel w możliwie krótkim czasie przystąpić do budowy kościoła.

Dużą życzliwość dla tej sprawy okazuje tutejszy Urząd Gminy, który postanowił na powyższy cel z parcelacji tutejszego dworu od Towarzystwa Osad „Ślązak” zakupić na bardzo korzystnych warunkach i niskiej cenie okazały dom mieszkalny z obszernym zabudowaniem i dużym ogrodem, które to zabudowanie pokrewieństwo z obu stron niezbyt kosztownej przebudówce mogłoby służyć – pierwszy za plebanię drugi jako tymczasowa kaplica.

Zamiary te przedstawiliśmy swego czasu naszemu Przew. Ks. Proboszczowi Macierzyńskiemu w Bieruniu Starym, który dla tej sprawy okazał dużo życzliwości, tym więcej, że wobec przyrostu ludności parafialny kościół okazuje się za szczupły i przebudowę tegoż uważa się za konieczną.

W końcu pragniemy dodać, że oprócz Urbanowic, które liczą około 1500 mieszkańców katolików, duże zainteresowanie tą sprawą okazują mieszkańcy przyległych wiosek Jaroszowiec – Wygorzele, składających się z około 900 dusz, oddalone 1-2 km i Cielmice z 1000 mieszkańcami, oddalone około 2 km.

Wobec powyżej naprowadzonego prosimy jak najuprzejmiej o łaskawe zatwierdzenie załączonego Statutu komitetu Budowy kościoła, o roztoczenie nad temi naszymi poczynaniami Swoją Ojcowską Opiekę i o udzielenie nam dla tej sprawy Arcypasterskiego Swego Błogosławieństwa i w Imieniu komitetu Budowy kościoła w Urbanowicach pozwalamy sobie skreślić wyrazy najgłębszego szacunku i poważań”.

 

Jednak listu tego do Kurii Biskupiej nie wysłano, ponieważ w międzyczasie wyłoniła się sprawa OO. Franciszkanów.

 

Ówczesny Naczelnik Gminy Biolik Walenty, który równocześnie został wybrany prezesem Komitetu Budowy na posiedzeniu Gminnej Rady w dniu 12 lipca 1936r. postanowił z radnymi odstąpić budynki i grunta gminne nabyte przy rozparcelowaniu resztówki tutejszego dworu na własność O.O. Franciszkanom, z tym, że na odstąpionej nieruchomości się osiedlą i urządzą kaplicę do nabożeństw.

Oto treść listu skierowanego do Prowincjała O.O. Franciszkanów w Panewniku, z dnia 13.07. 36r.:

         „Przesyłając odpis uchwały Rady Gminnej do łaskawej wiadomości z prośbą o łaskawe oświadczenie się, czy nasze zamiary podane już w poprzednim piśmie oraz omówione w czasie oględzin zostaną zrealizowane. Przyczem nadmienia się, że nieruchomości nabyte z Przedsiębiorstwa Osadniczego „Ślązak” w Katowicach składają się : z domu inspekcyjnego wraz z przyległym budynkiem tzw. Sypaniem, budynek piętrowy mieszkalny, przeszło 2 ha podwórza wraz z ogrodem i 10 ha gruntu.

         Mamy nadzieję, że w tej sprawie otrzymiemy rychłą odpowiedź”.

 

         W odpowiedzi na to pismo Prowincjał O. Michał Porada donosi:

 

„Zarząd Prowincji na posiedzeniu z dnia 23 lipca br., rozpatrując uchwałę Rady Gminnej Urbanowice, na mocy której przekazana została nieruchomość w Urbanowicach na własność O.O. Franciszkanów, ze swej strony przychylnie odnosi się do wspomnianej oferty, przyjmując ją.

         Z wyrazami wdzięczności za życzliwość dla Zakonu O.O. Franciszkanów kreślę się z poważaniem

 

                            /-/ O. Michał Porada – Prowincjał”

 

Komitet Budowy sądził, że sprawa już dojrzała i powiadomił o pertraktacjach powyższych Prześwietną Kurię Diecezjalną pismem z dnia 23 lipca 1936r.

         „W imieniu obywateli gminy Urbanowice zwraca się tutejszy Urząd Gminny z gorącą prośbą do Jego Ekscelencji ks. Dra Biskupa Adamskiego o łaskawe wydanie zezwolenia na urządzenie w tutejszej Gminie kaplicy modlitewnej do urządzania nabożeństw.

Uzasadnienie:

         Od dawna jest już marzenie mieszkańców tutejszej gminy przywiązanej do świętej wiary katolickiej, posiadać w miejscu choćby skromną kaplicę modlitewną, gdyż parafialny nasz kościół, do którego jesteśmy obecnie przynależni w Bieruniu Starym, jest oddalony od naszej gminy o 5 km. drogi, wobec czego uczęszczanie do kościoła przez miejscową ludność jest bardzo utrudnione, nie wspominając już o dzieciach lub starcach, którzy tylko bardzo rzadko przy okolicznościach dogodnych mogą się dostać do Domu Bożego.

Wobec jednomyślnego życzenia ludności miejscowej tutejsza Rada Gminna mocą uchwały z dnia 12. lipca 1936r. oddała na własność OO. Franciszkanom w Panewniku budynek gminny w celu urządzenia przez tenże Zakon upragnionej kaplicy. Odpis uchwały przedkładamy w załączeniu.

Pozwalamy sobie zobrazować obecne stosunki panujące w miejscowej ludności, a mianowicie:

Gmina tutejsza licząca 1450 mieszkańców, przynależna jest jak wyżej już nadmieniono do parafii Bieruńskiej, nie chcąc już tu wspominać o przeszłym zatargu jaki wówczas powstał na tle religijnym. Pozatym ludność miejska ujemnie jest ustosunkowana do ludności wiejskiej.

         Z chwilą rozparcelowania pomiędzy ludność miejscową dworu Urbanowice, która nabyła około 3000 morg gruntu z warunkami spłaty do 60 lat, wobec tego nie możemy pomyśleć o budowie własnego kościoła o własnych siłach.

         Uwzględniając wszystkie trudności wpływające na zamiary budowy kościoła, byliśmy zmuszeni udać się z prośbą do OO. Franciszkanów, by nam dopomogli do posiadania własnej kaplicy.”

Wielce zdumiona Kuria odpisuje negatywnie ponieważ Kuria Diecezjalna już od dłuższego czasu nosiła się z myślą, aby dla Urbanowic i wiosek sąsiednich utworzyć samodzielną parafię, a darowiznę na rzecz OO. Franciszkanów uznała za akt bez skutków prawnych i zaproponowała, aby Rada Gminna przeznaczyła zaofiarowaną pod klasztor nieruchomość przeznaczyć dla przyszłej parafii i wyraziła gotowość wysłania do Urbanowic księdza lokalisty, któryby dopomógł do stworzenia parafii w sposób, któryby tamt. mieszkańcy nie byli zmuszeni do ofiar przechodzących ich siły finansowe.

Zdaniem Kurii wystarczyłoby przebudować ofiarowany spichlerz na kaplicę pod kierownictwem budowniczego diecezjalnego.

 Zarząd Gminny przyjął treść listu Kurii Diecezjalnej bardzo nieprzychylnie, w nadziei, że Ks. Biskup Adamski udzieli zezwolenia OO. Franciszkanom na osiedlenie się w Urbanowicach. Jednak nie wiedział o tym Urząd Gminny, Ze Kuria Diecezjalna w międzyczasie konferowała z Prowincjałem OO. Franciszkanów, który wyraźnie oświadczył, że odrzucają OO. Franciszkanie ofertę złożoną przez Gminę Urbanowice, i że ich „nikt nie może zmusić do przyjęcia jakiejś darowizny”. (List z dnia 22.IX.1936r.)

Parę dni później O. Prowincjał wysyła również list do Urzędu Gminnego, którego treść jest następująca:

         „Z wielką wprawdzie radością przyjęliśmy wspaniałomyślną ofertę, ale też niejednokrotnie wyrażaliśmy obawę, czy postawione warunki będziemy mogli spełnić. Faktyczne bowiem przyjęcie takiej darowizny, a tym więcej osiedlenie się zakonu wymaga według przepisów prawa kanonicznego, wyraźnego zezwolenia J. E. ks. Biskupa Ordynariusza, Najprzew. Ojca Generała Zakonu, a nawet Stolicy Apostolskiej.

Mimo… usilnych starań nie możemy jednak uzyskać wymaganych zezwoleń na osiedlenie się w Urbanowicach; wobec tego musimy koniecznie zrezygnować z zaofiarowanej nam tamtejszej nieruchomości, bo i naszym pierwszym i głównym obowiązkiem jest: dla dobra ogólnego być uległym władzom wyższym. Taką też ostateczną decyzję w sprawie niniejszej powzięło nasze Definitorium Prowincji na ostatnim swym posiedzeniu w dniu 18 września br.”

W roku następnym - 27 stycznia wystosowano do Kurii ponowną prośbę o zezwolenie na osiedlenie się OO. Franciszkanów w Urbanowicach, dołączając podpisy obywateli Gminy /295 podpisów/.

         Stanowisko Kurii na petycję mieszkańców Gminy Urbanowice o utworzenie samodzielnej stacji duszpasterskiej i oddanie jej w zarząd OO. Franciszkanom jest zdecydowanie nieustępliwe i w piśmie z dnia 27.III.1937r. zakomunikowano petentom:

         a/ O.O. Franciszkanie dopisem z dnia 8 sierpnia 1936r. oświadczyli, że odrzucają ofertę gminy Urbanowice i tam się osiedlić nie chcą;

         b/ Wydział Powiatowy w Pszczynie dopisem z dnia 11.XII.1936r…, doniósł, że nie zatwierdził uchwały Rady Gminnej w sprawie odstąpienia OO. Franciszkanom nabytej nieruchomości;

         c/ Kuria Diecezjalna chętnie utworzy w Urbanowicach stację duszpasterską z kapłanem świeckim, jak tylko będzie dla niego mieszkanie i możliwość pracy duszpasterskiej.

 

         Od tej chwili sprawa nabiera innego biegu. Przybywa budowniczy diecezjalny Affa Jan celem kontroli budynków. Jego orzeczenie jest następujące:

         „Na wniosek Urzędu Gminnego Urbanowice uwzględniając zlecenia Kurii Diecezjalnej zbadałem budynek „Starego Zamku” w Urbanowicach, celem użycia go na utworzenie tam budynków parafialnych i stwierdzam co następuje:

         Budynek wyżej wymieniony położony jest w Urbanowicach na północno – wschodniej części zwartej wioski, około 150 kroków od głównej trasy wiodącej z Tychów do Starego Bierunia, a w ogóle od Tychów 5 km a od Bierunia przeszło 4 km oddalona.

         Budynek Starego Zamku jest masywnie zbudowany, pod dachem siodłowym, karpiówką kryty. Budynek ma wyjście od strony wschodniej – gdzie przeprowadzona jest przy parcelacji nowa ulica – i składa z kondygnacji piwnic, parteru i piętra. Mniejsza, północna część budynku – dobudówka – składa się tylko z parteru, ma jednak rozbudowane poddasze. Budynek ma na parterze 5 i na piętrze także 5 przeważnie większych ubikacji oprócz obszernego holu. Budynek nadaje się na ulokowanie tam plebanii. Ubikacje są przeważnie już opróżnione.

         Ze strony południowej przybudowanej jest do zamku sypanie czyli spichrz. Jest to budowa masywna pod dachem siodłowym, karpiówką krytym, o jednej podpiwniczonej kondygnacji.

         Budynek jest przedzielony murem na dwie ubikacje. Obie ubikacje razem są 25.oo m długie – szerokość wewnętrzna wynosi 8.20 m.

         Byłoby to przeszło 200 m2 płaszczyzny, która użyta jako tymczasowy kościół dałaby pomieszczenie dla 6 – 700 osób.

         Na stronie południowej możnaby przybudować prezbiterium z zakrystią, gdyż jest tam wolne miejsce. Wejścia potrzebne możnaby założyć w tyle dłuższych ścian: jedno ze strony ulicy, drugie do ogrodu ze strony przeciwnej, żeby można urządzić w potrzebie procesje, które wychodząc jedną stroną obeszłyby kościół około prezbiterium wchodząc przeciwną stroną. Grunt czyli ogród jest obszerny i piękny, część przewidziana jest pod przyszły kościół.

         Budynek jest jednakże bardzo niski. Kondygnacja ma tylko 2.80 m wysokości. Przy pomieszczeniu tam tylu osób byłoby za mało powietrza. Oprócz tego przepisy policyjno – budowlane wymagają dla ubikacji na publiczne zgromadzenie 3.50 m. Da się temu zadość uczynić w taki sposób, że się średnią cześć sufitu wybierze i przybierze się część poddasza do belek gardłowych. Podciąg z słupami na środku usunie się i wciągnie dwa podciągi na bokach, które podtrzymywać będą konstrukcję dachu; można by także sklepienie rozebrać i podłogę do poziomu otaczającego budynek obniżyć. Trzeba cały budynek zewnątrz i wewnątrz wytynkować, zaopatrzyć w okna i drzwi tak, by potem mógł służyć jako kościół.

Podłoga jest drewniana i na pewien czas jeszcze wytrzyma obciążenie budynku uwzględniając podłogi jako sypanie było większe niżeli ludzi tam zgromadzonych. Potrzeba jednakowoż w piwnicy pod częścią przylegającą do zamku ściany przywieść do stanu odpowiedniego i tę część piwnicy odpowiednio odwodnić.

Komitet Budowy, gdy się takowy stworzy, powinien nadesłać do zatwierdzenia odpowiedni projekt”.

 

         Dotychczas oporni obywatele, … w liście z dnia 27.04. 1937r. wyrażają: wszystkim wymaganiom uczynimy zadość i przy tym prosimy jak najuprzejmiej o księdza, celem kierowania wszystkimi pracami oraz prosimy o zatwierdzenie statutu i wybranego Komitetu Wykonawczego.

         Równocześnie Komitet Wykonawczy wysyła list do Ks. Proboszcza w Bieruniu Starym z prośbą o zezwolenie na budowę kościoła oraz o pomoc i radę. Wobec takiego stanu rzeczy kuria z zadowoleniem przyjęła do wiadomości list w sprawie utworzenia Komitetu Budowy, jednak bardzo ostrożna jest z wysłaniem na miejsce duszpasterza. Chodzi przede wszystkim najpierw o kupno pola na rzecz kościoła i przyszłego proboszcza. Wobec tego następuje dłuższy okres pertraktacji pomiędzy Komitetem Wykonawczym, a Urzędem Gminnym, który na swym posiedzeniu w dniu 5.XII.37r. oddalił wniosek na odstąpienie gruntu na rzecz Komitetu Budowy kościoła, motywując swą decyzję tym, że przed odstąpieniem gruntu gminnego winien komitet wystarać się o zezwolenie na budowę kościoła w Urbanowicach. Dalej podniesiono, że z chwilą, kiedy Dom Boży będzie na ukończeniu, a kapłan rozpocznie swą pracę duszpasterską, oraz jak będzie zachodziła potrzeba odstąpienia gruntu na utrzymanie, to też bez wątpienia grunt taki się znajdzie.

         Wobec powyższego Komitet Budowy kościoła w Urbanowicach zwraca się z gorącą prośbą o wydanie zezwolenia na zbieranie ofiar i na rozpoczęcie budowy. Kuria zgadza się i daje zezwolenie na zbiórkę, jednak ma zastrzeżenia i prosi o wyjaśnienia co do budynku przeznaczonego na tymczasowy kościół, w który umieszczono piekarnię gminną.

         Zupełnie słusznie kuria mogła przypuszczać, że zrezygnowano z budowy kościoła. Tymczasem następuje zmiana na stanowiskach komitetu. … Nowy prezes komitetu, Kost Franciszek, został przyjęty przez obywateli z wielkim aplauzem i zabrał się energicznie do pracy, lecz niczego nie dokonał i dokonać nie mógł, bo wybuch strasznej wojny sparaliżował wszystkie dobre zamiary. Nastał okres stagnacji.

 

Czasy powojenne

 

         Skoro tylko ucichły działania wojenne, myśl tworzenia samodzielnej placówki duszpasterskiej stała się aktualną. Obecny rządca kościoła w Bieruniu Starym – ks. Trocha Jan stał się głównym promotorem w realizacji planów zapoczątkowanych przed wojną. Jako gorliwy duszpasterz i dbający o parafię Bierunia Starego, do której należały i Urbanowice, postanowił odłączyć Urbanowice i Jaroszowice od macierzystej parafii dla przyszłej, samodzielnej stacji duszpasterskiej w Urbanowicach. Z ust jego osobiście słyszałem, ze bardzo był zaniepokojony małą frekwencją na nabożeństwach, wiernych w/wym. wiosek. W jedną z niedziel urządził sobie przejażdżkę motocyklem na szosie głównej do Urbanowic, by stwierdzić, jak wielka liczba ludzi wraca z kościoła do domu. Ku swemu wielkiemu zdziwieniu i przerażeniu stwierdzić musiał bardzo znikomy procent parafian Urbanowic. To też było jednym z powodów, że Kuria Diecezjalna już 18.IX.1945r. mianowała lokalistą z tytułem kuratusa w Urbanowicach Wieleb. Ks. Siwonia Maksymiliana z Bobrownik Śl.

         Wielebny ks. Siwoń M. miał aż do usamodzielnienia tej stacji prawa i obowiązki Wikariusza kooperatora parafii Bieruń Stary.

Wobec takiego stanu rzeczy w początkowych dniach zamieszkał on na probostwie w Bieruniu Starym.

Według pisma kurii Diec. Z dnia 30.XII.1945r. do Wiel. Ks. Siwonia wynika, że do dnia 30.XII.1945r. parafianie mieli zdecydować się na odłączenie od parafii macierzystej. Ks. kuratusa Siwoń urządził tymczasową kaplicę w restauracji Tomasza Droba przy ul. Mikołowskiej 97. Umowa została zawarta między Komitetem Budowy kościoła, a spadkobiercami Drobów.

 

Zamiary te przedstawiliśmy swego czasu naszemu Przew. Ks. Proboszczowi Macierzyńskiemu w Bieruniu Starym, który dla tej sprawy okazał dużo życzliwości, tym więcej, że wobec przyrostu ludności parafialny kościół okazuje się za szczupły i przebudowę tegoż uważa się za konieczną.

         W końcu pragniemy dodać, że oprócz Urbanowic, które liczą około 1500 mieszkańców katolików, duże zainteresowanie tą sprawą okazują mieszkańcy przyległych wiosek Jaroszowiec – Wygorzele, składających się z około 900 dusz, oddalone 1-2 km i Cielmice z 1000 mieszkańcami, oddalone około 2 km.

        Wobec powyżej naprowadzonego prosimy jak najuprzejmiej o łaskawe zatwierdzenie załączonego Statutu komitetu Budowy kościoła, o roztoczenie nad temi naszymi poczynaniami Swoją Ojcowską Opiekę i o udzielenie nam dla tej sprawy Arcypasterskiego Swego Błogosławieństwa i w Imieniu komitetu Budowy kościoła w Urbanowicach pozwalamy sobie skreślić wyrazy najgłębszego szacunku i poważań”.

 

         Jednak listu tego do Kurii Biskupiej nie wysłano, ponieważ w międzyczasie wyłoniła się sprawa OO. Franciszkanów.

 

Treść jej jest następująca:

 

        „Spadkobiercy po dnia 22. marca 1939r. zmarłej Zuzanny Drob zd. Harazin zastąpieni przez Tomasza Droba zam. w Urbanowicach ul. Mikołowska 97 oraz Komitet Budowy kościoła w Urbanowicach, zastąpiony przez Przewodniczącego Komitetu p. Franciszka Kosta z Urbanowic i ks. kuratusa Maksymiliana Siwonia zawierają następującą umowę:

 

1.     Komitet wynajmuje od spadkobierców Drobowych salę położoną w nieruchomości w Urbanowicach przy ul. Mikołowskiej 97 na cele katolickiego kultu religijnego. Sala jest i pozostanie własnością spadkobierców. Komitet wynajmuje równocześnie teren w szerokości 5 m otaczający salę.

 

2.     Czynsz dzierżawny wynosi 300 zł /słownie trzysta złotych/ miesięcznie płatny z góry począwszy od dnia 1. listopada 1945r. W wypadku zmiany wartości obecnej waluty strony ustalają nową wysokość czynszu. W wypadku nie dojścia do ugody, rozstrzyga w pierwszej instancji rozjemca na odstawie czynszów płaconych przez inne kościoły tymczasowe, w podobnych warunkach będące, albo w drugiej instancji – Sąd Biskupi w Katowicach z wykluczeniem sądów świeckich.

 

3.      Komitet jest uprawniony do wykonania zmian budowlanych i adaptacji wnętrza sali potrzebnego dla godnego odprawienia nabożeństw.

Ciężary ponoszą strony wg. ogólnie obowiązujących przepisów prawnych. Większych reperacji dokonują Spadkobiercy, mniejszych Komitet.

 

4.      Spadkobiercy wydzierżawiają salę wraz z terenem wymienionym w art. 1. na okres 10 lat t.j. do dnia 31.XII.1955r. z tym, że komitet może wypowiedzieć powyższy kontrakt już po 5 – ciu latach. Po upływie 5 –ciu lat od daty zawarcia kontraktu komitet może salę z rocznym wypowiedzeniem wypowiedzieć. Sala będzie oddana w takim stanie, w jakim się znajdować będzie. Sprzęt liturgiczny i inwentarz ruchomy pozostanie oczywiście w posiadaniu Komitetu.

Urbanowice, dnia 23.XI.1945r.

p.p.

   Zaś mieszkanie Wielebn. Ks. Siwoń otrzymał na parterze w gmachu Urzędu Gminnego z dniem 1.XI.1946r.

           Dekret rekcyjny kuracji Urbanowice wydany dnia 21.III.1946r. ustanawia granice nowej placówki, jak wynika z treści dekretu:

        „Na mocy kan. 1427 CJC powołuję niniejszym do życia nową samodzielną stację duszpasterską /vicariam perpetuam/ w Urbanowicach, powiat Pszczyna, wysłuchawszy poprzednio zdania Prześwietnej Kapituły katedralnej i stron zainteresowanych.

 

      1. Siedzibą kuracji jest tymczasowy kościół pod wezwaniem św. Urbana w Urbanowicach. Z chwilą wybudowania nowego kościoła, przechodzi siedziba na nową świątynię.

 

         2. Do kuracji należeć będą:

                                              

                                      1. wieś Urbanowice

                                      2. wieś Jaroszowice

 

         Granice kuracji tworzą granice polityczne wymienionych gmin.

 

        3. Teren leżący w obrębie granic kuracji Urbanowice, wyłączam niniejszym pod względem duszpasterskim i administracyjnym z parafii św. Bartłomieja w Starym Bieruniu.

 

4. Duszpasterz, który nosi tytuł kuratusa, ma wszystkie prawa i obowiązki proboszcza, z tym, że do aplikacji mszy św. za parafian zobowiązany jest tylko w święta wymienione w kan. 306 CJC.

 

5. Uposażenie kuratusa składa się z dochodów, przysługujących na podstawie prawa ogólnego i diecezjalnego księżom proboszczom.

 

6. Majątkiem lokalii zarządzał będzie – na mocy kan. 183 – ks. kuratus z Radą kościelną, niezależną od parafii św. Bartłomieja w Starym Bieruniu.

 

7. Parafia macierzysta św. Bartłomieja w Bieruniu Starym nie będzie miała żadnych praw ani obowiązków względem kuracji w Urbanowicach, i odwrotnie kuracja względem parafii macierzystej.

 

8. Kuracja Urbanowice należy do dekanatu Mysłowickiego.

 

9. Dekret niniejszy wchodzi w życie z dniem 1 kwietnia 1946r.

 

       Pierwszy kuratus tejże placówki zorganizował tymczasowy kościół pod wezwaniem św. Urbana w gmachu restauracji Droba Tomasza, założył wszystkie księgi parafialne, zorganizował życie parafialne i przygotował teren pod budowę nowej siedziby kuracji.

… Kuria Diecezjalna, z dniem 28. kwietnia 1949r. zamianowała nowego księdza kuratusem – ks. Leona Szkatuły – ówczesnego wikarego w Radzionkowie.

        Głównym zadaniem ks. kuratusa miało być wybudowanie nowego kościoła i plebanii oraz zorganizowanie lokali tak, by jak najrychlej mogła być wyniesiona do rzędu parafii. Nowo mianowany kuratusa ks. Leon Szkatuła po długich pertraktacjach z wielką niechęcią wziął sobie na barki ten ciężar i z dniem 15.V.1949r. zamieszkał w opróżnionych pokojach swego poprzednika.

 

Cmentarz.

         Pierwszym zadaniem jego było oparkanienie parceli, przeznaczonej na cmentarz. Przy pomocy chętnych parafian parcela została ogrodzona w przeciągu 2 tygodni. Należało tylko uzyskać zezwolenie na oddanie cmentarza do użytku parafii. Jednego nieboszczyka jeszcze odprowadził na cmentarz odległy o 5 km. do Bierunia Starego.

Pierwszym obywatelem który spoczął na nowym cmentarzu jest roczne dziecko Teresa Piecha, pochowane w dniu 9.VII.49r. a parę dni później kobieta w podeszłym wieku Jadwiga Limańska, pochowana w dniu 27.VII. 49r.

         Po drugim pogrzebie zawiadomiłem o powyższym odnośne władze powiatowe.

       W ten sposób stało się faktem, lekarz powiatowy przyjechał na miejsce i wydał zezwolenie na chowanie zmarłych pismem z dnia 3.VIII. 1949r.

Oto jego treść:

        „Urząd Powiatowy wyraża swoją zgodę na uruchomienie cmentarza pod warunkiem, że do dnia 1.XII.49r. zostanie wybudowana murowana kostnica, dostatecznie obszerna, zaopatrzona w piec wzgl. kuchenkę do ogrzewania widza, o podłodze nieprzepuszczalnej.”

        Cmentarz znajduje się przy kościele nowo wybudowanym od strony prezbiterium. Dzieli się na cztery działki. W środku cmentarza znajduje się krzyż otoczony kwietnikiem. W prawym rogu, od strony południowej znajduje się nowo wybudowana kostnica o rozmiarach 10 x 4.5 m. Pierwsza część kostnicy przeznaczona jest dla użytku grabarza, a druga na przechowanie zwłok zmarłych. Kostnica jest zbudowana masywnie, pokryta płytami eternitowymi, falcowanymi, na szczycie dachu jest mała sygnaturka, dostosowana do wieżyczek kościoła. Plany cmentarza i regulamin dla zarządcy cmentarza znajduje się w archiwach parafialnych w segregatorze „cmentarz”.

        Zarówno cmentarz jak i kostnica są urządzone według wymogów Rozporządzenia Minist. Op. Społ. z dnia 30.XI.1933r.

Na cmentarzu jest wybudowana studnia, która służy dla użytku wiernych przy pielęgnacji kwiatów na grobach. Wzdłuż oparkowania posadzone są świerki, lipy i modrzewie.

 

Święta

Piątek, XV Tydzień zwykły Rok A, I Dzień powszedn

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Licznik
Liczba wyświetleń strony:
11237
Dźwięk


Statystyki

Brak własnych statystyk