Wyszukiwanie

Rozmowa z Nikodemem (2)

Tajemnica Wcielenia i krzyża

Tajemnica Wcielenia jest przyporządkowana tajemnicy Odkupienia, jeśli bowiem Jezus przyjął ludzką naturę, to po to, aby być naszym Zbawcą, czyli stać się źródłem łaski. Nasza łaska jest łaską chrześcijańską. To znaczy, że nasza łaska jest nie tylko narodzinami „z góry”, z wody i z Ducha, ale narodzinami, które się dokonują dzięki tajemnicy Syna Człowieczego, Baranka złożonego w ofierze. Nasza łaska jest związana z łaską Jezusa i dlatego ma pełnię. Łaska chrześcijańska zakłada większą pełnię wartości niż łaska „pierwotnej sprawiedliwości” (Adama i Ewy przed grzechem), gdyż wiąże nas bezpośrednio z Tym, który jest umiłowanym Synem Ojca. Jesteśmy więc dogłębnie upodobnieni do tajemnicy Chrystusa, do tajemnicy Serca Jezusa. To właśnie wyrażamy, gdy mówimy o Ciele Mistycznym i gdy mówimy, że jesteśmy członkami Chrystusa; chcemy w ten sposób wyrazić tę bardzo szczególną więź z Jezusem jako Głową, z Jezusem jako źródłem łaski.

Już choćby dlatego nasza łaska jest związana z krzyżem Chrystusa; ma jakby ciężar, który ją pociąga ku tajemnicy krzyża, gdyż narodziliśmy się na krzyżu. Ta więź jest nie tylko wolnym wyborem (nawet jeśli winniśmy dokonać tego wolnego wyboru w wierze i nadziei); w łasce jest coś więcej, owa więź - można by powiedzieć: „ontologiczna” - z krzyżem Chrystusa. Dlatego rzeczywiście istnieje w nas głębokie ukierunkowanie łaski ku tajemnicy krzyża Chrystusa.

To właśnie widzimy tutaj, jeśli uważnie przyjrzymy się słowom: „A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne”. Nasza wiara prowadzi przede wszystkim do tajemnicy ukrzyżowanego Chrystusa; każe patrzeć na ukrzyżowanego Jezusa jako na Zbawcę, czyli źródło życia, ze świadomością, że to źródło życia jest nam dane, że jesteśmy z nim związani. Jest to ważne, kiedy bowiem już nie chcemy patrzeć na tajemnicę krzyża, kiedy ją usuwamy na margines, jednocześnie niszczymy to głębokie ukierunkowanie naszej łaski chrześcijańskiej, która nas wiąże z tajemnicą Chrystusa; wtedy dokonujemy straszliwego, nadprzyrodzonego „stłumienia”, tak że wiara już nie może się w nas w pełni rozwijać. Przez krzyż Chrystusa nasza wiara dociera do ojcostwa Boga: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał.” Odkrywamy więc więź z Ojcem; a Duch Święty w nas sprawia, że możemy mówić: „Abba, Ojcze” (Rz 8,15; Ga 4,6). Jak mówi św. Tomasz, jest to poniekąd szczyt życia mistycznego, życia kontemplacyjnego: powrócić do Ojca i odkryć tę więź ojcostwa.

Ta więź ojcostwa jest więzią miłości, i to o niezwykłej sile, gdyż ojcostwo Boga wobec nas przejawia się przez dar, jaki nam czyni ze swego Syna. Aby nam uświadomić, że jest Ojcem, Bóg daje nam swego Syna, i daje nam Go w całopalnej ofierze krzyża, przez tę ofiarę. Jest to najdoskonalszy z możliwych darów: Syn jest nam dany na krzyżu w sposób doskonalszy, pełniejszy niż przy zwiastowaniu. Ten dar jest ofiarowany każdemu z nas i winniśmy go przyjmować takim, jakim nam go daje Ojciec. Ojciec wolał nasze życie Boże od doczesnego życia swego Syna: zechciał się posłużyć krzyżem, całopalną ofiarą swego Syna, aby nam uświadomić swe szczególne upodobanie w miłości.

Upodobanie w miłości zawsze jest wyborem i często należy się zastanawiać, jaki to wybór na nas „ciąży” - siłą ciążenia miłości - jak Bóg nas umiłował, jaka jest wartość miłości Boga do nas, miłości objawionej na krzyżu. Właśnie na krzyżu pojmujemy, jak Ojciec nas miłuje w naszym życiu Bożym, w naszym życiu synów, przez całopalną ofiarę z własnego Syna. Kocha nas akceptując śmierć swego Syna po to, abyśmy żyli: oto wybór i wartość miłości Ojca do nas. I właśnie to tutaj widzimy.

 Jeśli uważnie wczytamy się w tekst, zrozumiemy również, że tajemnicę krzyża należy ostatecznie widzieć w świetle miłości, a nie usprawiedliwienia czy wykupienia. To prawda, krzyż obejmuje to wszystko: Jezus na krzyżu dokonuje dzieła sprawiedliwości, to pewne, gdyż bierze na siebie nieprawość świata. Ale jest tu coś więcej, gdyż krzyż jest prawdziwie epifanią miłości. Krzyż uświadamia nam więc wartość miłości Ojca do nas: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”.

 

cdn.

Święta

Piątek, XXIV Tydzień zwykły Rok A, I Dzień powszedn

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Licznik
Liczba wyświetleń strony:
11720
Dźwięk


Statystyki

Brak własnych statystyk