Wyszukiwanie

XI Tydzień zwykły

PRZEMIJANIE

 Tak krótko jesteśmy na ziemi. Nasza doczesność tak mało wymaga. Tak nie­wiele zajmujemy przestrzeni - trochę do ubrania, do prawidłowego funkcjo­nowania organizmu, niewielki dach nad głową... Niewiele wymaga nasze cia­ło. Niedużo potrzeba naszej psychice - aż nadmiar piękna wokoło, wystarczy dobroci, czujemy się potrzebni, cenią nas w pracy... Wszystko, co konieczne dla duszy i wieczności - dobry Bóg poukładał blisko, dostępnie, najprościej... Ileż trosk zupełnie zbytecznych, przewidywań, wyobraźni, nagromadzonych w sobie i innych cudacznych kłopotów.

Ile czasu zajętego jałowym przemyśliwaniem, zatroskaniem, rywalizacją. Ile kłopotu robimy tym, którzy potem porządkują, usuwają, nie wiedzą, co z tym robić.

Ile sił, czasu, inteligencji, tracimy dla przemijających drobiazgów. De tragedii przeżywamy dla rzeczy, które jutro pozostawiamy.

Tak jest w rodzinie naturalnej, tak jest w społecznościach świeckich i ducho­wnych.

      A może jednak spróbować zachować mądry dystans do rzeczy?

Czy gromadzić? Oczywiście, tak! Ale wartości, które zostaną na własność, na wieczność, na chwałę duszy.

Podobnie, jeżeli chcemy być pomocni tym, którzy nam są bliscy; zbierajmy dla nich, ale to, co nie przeminie, co ich wzbogaci duchowo, co im zapewni wieczne rozradowanie w Bogu.

Ile owego ciułania, które jednych śmieszy, innych irytuje, a zawsze jest tylko złudzeniem rzeczywistej pomocy.

O wieczność twoich kochanych dbaj z całych sił. To jest twoim zadaniem, tego oczekują, to zostało nam powierzone przez Ojca. Widzisz, mól to jest paskudne, zajadłe, bezlitosne, choć małe żyjątko, bądź roztropny, nie pracuj dla moli.

Święta

Środa, XI Tydzień zwykły
Rok B, II
Dzień Powszedni

Licznik
Liczba wyświetleń strony:
12796
Dźwięk

Brak pliku dźwiękowego

Statystyki

Brak własnych statystyk