Wyszukiwanie
Święta

Piątek, XI Tydzień zwykły
Rok B, I
Dzień Powszedni

Licznik
Liczba wyświetleń strony:
9024

5.

Gdy już przyjęte zostaną te uwagi na temat - że tak powiem - „eklezjologii nadprzyrodzonej i przyrodzonej”, niepodobna się uchylić od wejścia w meritum sprawy. Wydaje się więc obowiązkiem zbadanie wiarygodności tego, co się zwykle mówi i pisze o Kościele.

Prawda zostanie oczyszczona, uwolniona od zafałszowań, ogłoszona, uczczona niezależnie od tego, gdzie się ją przedstawia i jakie byłoby źródło, z którego ją czerpiemy.

Wielokrotnie św. Tomasz z Akwinu poucza nas, że omne verum, a quocumque dicatur, a Spiritu Sanctoest („wszel­ka prawda, przez kogokolwiek byłaby wypowiadana, po­chodzi od Ducha Świętego”). Wystarczyłby już ten cytat, żeby pokazać, jak godna pozazdroszczenia otwartość umy­słu charakteryzowała mistrzów średniowiecznych.

I na odwrót, będzie też powiedziane, że fałsz, manipu­lowanie, błędy zostaną zdemaskowane i potępione nieza­leżnie od tego, przez kogo są propagowane i jak szeroko rozpowszechnione.

Będziemy więc musieli zdać sobie ostatecznie spra­wę - mówi nam Vittorio Messori na kartach tej książki -z nagromadzenia się arbitralnych sądów i podstawowych deformacji, z typowych kłamstw, które zaciążyły na wszys­tkim, co w historii dotyczy Kościoła. Jesteśmy dosłownie oblegani przez przeinaczenia i kłamstwa. Katolicy po większej części nie spostrzegają tego lub po prostu nie chcą widzieć.

Jeśli ktoś mnie uderzy w prawy policzek, doskonałość ewangeliczna proponuje mi, bym nadstawił lewy. Jeżeli jed­nak ktoś godzi w prawdę, ta sama doskonałość ewangeliczna zobowiązuje mnie do wysiłku w celu jej utwierdzenia. Dlate­go tam, gdzie wygasa szacunek dla prawdy, zaczyna zamy­kać się przed człowiekiem wszelka droga zbawienia.

Dźwięk

Brak pliku dźwiękowego

Statystyki

Brak własnych statystyk