Wyszukiwanie
Święta

Piątek, XI Tydzień zwykły
Rok B, I
Dzień Powszedni

Licznik
Liczba wyświetleń strony:
10776

BÓG WIARY I MODLITWY

Refleksje historyczne Kościoła wg Vittorio Messoriego

1.

PRZEDMOWA

     Kiedy młody chłopiec, wychowany po chrześcijańsku w rodzinie i we wspólnocie parafialnej, zetknie się z apo­dyktycznymi sądami wygłaszanymi przez jakiegoś na­uczyciela lub gdzieś przeczytanymi i zaczyna odczuwać zawstydzenie z powodu dziejów swego Kościoła, zostaje wówczas wystawiony na poważne niebezpieczeństwo utraty wiary. Jest to stwierdzenie przykre, ale trudno mu zaprzeczyć. W grę wchodzi jeszcze środowisko szkolne i cała jego wiarygodność.

    Stoimy tu przed jednym z najbardziej dotkliwych pro­blemów duszpasterskich. Aż dziwne, że tak mało poświęca mu się uwagi w kręgach kościelnych.

    Obronie naszej radości i dumy z przynależności do „małej owczarni”, której przeznaczone jest królestwo Boże, nie służy bynajmniej odmowa pogłębiania problemów. Przeciwnie, nieodzowna wręcz jest zdolność oceny wszyst­kiego ze spokojem i bez uprzedzeń, wbrew bowiem rozpowszechnionym opiniom, w tej naznaczonej sceptycyzmem kulturze współczesnej nie brakuje blagi, brak natomiast zmysłu krytycznego. Dlatego Ewangelia znajduje się tak często na przegranej pozycji.

   Jak już mówiłem przy innych okazjach, największym nieszczęściem wynikającym z dechrystianizacji wydaje mi się nie tyle utrata wiary, ile utrata rozumu. Podjęcie więc rozumowania bez uprzedzeń - to już właściwy krok ku ponownemu odkryciu Chrystusa i zamysłów Ojca.

   Z drugiej strony, prawdą jest także to, że zbawcza inicjatywa Boga spełnia w ogóle funkcję uzdrawiającą: ratuje całego człowieka, a więc również jego wrodzone zdolności poznawcze.

Dźwięk

Brak pliku dźwiękowego

Statystyki

Brak własnych statystyk