Wyszukiwanie

2.

Kierowca staje się apostołem

Inny przypadek nagłego działania łaski jest podobny do poprzed­niego.

W Cascais w maju 1929 r. (albo 1930 r.) pewna kobieta zaplano­wała pielgrzymkę do Fatimy i w końcu znalazła kierowcę, który zgo­dził się z nią tam pojechać. Pod wieczór służący, którego posłała do apteki, wrócił zaniepokojony:

- Niech Pani nie jedzie jutro do Fatimy.

- Dlaczego?

- Ponieważ kierowca, którego Pani dziś znalazła, jest łajdakiem.

I opowiedział, jak znalazł się w aptece pełnej ludzi słuchających znanego w mieście kierowcy, który rozgłaszał, że miał jechać do Fa­timy następnego dnia z jakimiś świętoszkami i że oni go nie znali, bo w przeciwnym razie nie wybraliby go, i że przed przybyciem do Fatimy da im poznać, kim jest.

- Na miłość Boską, lepiej będzie, jak pani tam nie pojedzie. Pro­szę uważać, bo ten człowiek jest bardzo zły.

- Jeśli jest zły, jest to kolejny powód, żeby tam się udać. Ja się nie boję. Jedziemy do Fatimy, aby uczcić Matkę Bożą. Ona ochroni nas od niebezpieczeństw i być może zrobi coś dobrego dla tej duszy.

- Jak Pani chce. Mnie się wydaje, że lepiej zrzec się zobowiąza­nia i poszukać innego kierowcy.

Pani obstawała przy swoim, ale nie chcąc podjąć się całej odpo­wiedzialności, powiadomiła przyjaciółki o niebezpieczeństwie.

One potwierdziły jej zamiar, powierzając się tak samo opiece Maryi.

Wyjechali. Podczas podróży zachowanie kierowcy było nienagan­ne, z wyjątkiem jakichś ironicznych, ale nieszkodliwych zdań, ja­kie rzucał w kpiącym tonie:

- Ale ta Fatima daleko... Czy jest jakaś zabawa tam w dole? A piel­grzymka jest bardzo zabawna?

- Drogi panie! Do Fatimy ludzie nie jadą się bawić, ale żeby mo­dlić się i pokutować, przyjąć Sakramenty i podziękować Matce Bo­żej za przyjęte łaski.

Przybyli. Niemało zaskoczyły go już ciągnące się bez końca rzę­dy samochodów, pośród których trzeba było posuwać się bardzo po­woli. Potem całe to mnóstwo osób.

- Och! Ale tu ludzi! Co oni tu robią? - powiedział, zatrzymując samochód u wejścia do sanktuarium.

- Modlą się do Maryi Dziewicy i wywiązują się ze swoich obiet­nic. Niech pan idzie z nami. Pójdziemy do Kaplicy Objawień.

- Chciałbym pójść, ale co z samochodem?

- To się załatwi.

          Panie poprosiły kilka osób, które tam były, żeby pilnowały samo­chodu, a same wzięły kierowcę ze sobą.

Święta

Niedziela, XXXIII Tydzień zwykły Rok A, I Trzydziesta tr

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Licznik
Liczba wyświetleń strony:
6012
Dźwięk


Statystyki

Brak własnych statystyk