Wyszukiwanie

3.

Poszedł za nimi z kapeluszem na głowie i obojętnym spojrzeniem, ale obserwując bacznie wszystko.

Kiedy przybyli do kaplicy, zaledwie spojrzał na cudowny wize­runek, poczuł się przemieniony i nagłym ruchem upadł na kola­na i wybuchł płaczem, szlochając konwulsyjnie.

- Co panu jest? Źle się pan czuje?

- To jest cudowne! Ja byłem bardzo niedobry!

- To jeszcze nic. Zobaczy pan procesję z pochodniami, nocną ad­orację, a przede wszystkim jutrzejszą Mszę i Komunię św. przyjmo­waną przez wszystkich tych ludzi. Naprawdę pan też mógłby przy­jąć Komunię św.

- Ależ oczywiście, chcę to uczynić.

- Zatem trzeba się dziś wyspowiadać.

- Z pewnością, choć tyle lat nie spowiadałem się i byłem niedo­brym człowiekiem.

- Mniejsza o to, lepiej późno niż wcale, a dla Matki Bożej zawsze jest czas. Idziemy poszukać spowiednika.

- Pani robi mi wielką łaskę. Idę rzucić okiem na samochód i za­raz wracam.

Gorliwe panie pomyślały, że był to tylko pretekst, żeby się od nich uwolnić. Nie minęło jednak pięć minut i kierowca był z powrotem.

- Gotowe.

Wyspowiadał się i wrócił rozpromieniony. Nazajutrz przyjął Ko­munię św. i uczestniczył w pielgrzymce narodowej. Wydawał się przemieniony.

Niezwykły i godny uwagi jest fakt, że kierowca, wróciwszy do swe­go miasta, skierował się do apteki. Tam poczekał, aż przyjdą jego przyjaciele, aby naśmiewać się ze świętoszków i oświadczył im, że on tu właśnie przybył, żeby odwołać to, co powiedział dwa dni przed­tem. Tego, co się dzieje w Fatimie, nie można opisać. Jest po pro­stu cudownie. Wszyscy powinni tam się udać, żeby stać się lepszy­mi, jak on zamierza być od tej chwili.

Rzeczywiście, przez długi czas dochodziły do sanktuarium wie­ści o nim. Nadal żył jako dobry chrześcijanin, uczestniczył we Mszy św. niedzielnej i często przyjmował Komunię świętą.

Święta

Niedziela, XXXIII Tydzień zwykły Rok A, I Trzydziesta tr

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Licznik
Liczba wyświetleń strony:
5927
Dźwięk


Statystyki

Brak własnych statystyk