Polecamy strony
Wyszukiwanie

c.d.

       Niecały rok później sytuacja przybrała groźny obrót w in­nym aspekcie. W raporcie z 29 lipca 1942 r. nuncjusz Valerio Valeri przekazywał z Vichy, że 20 tego samego miesiąca wła­dze okupacyjne, posługując się policją francuską, przystąpiły w Paryżu do aresztowania około dwunastu tysięcy Żydów, którzy zostali zgromadzeni tymczasowo w Velodrome d’Hiver. W przypadku większości Polaków i Czechów oznaczało to skazanie ich na zesłanie na Ukrainę. Ten środek działania oburzył ludność paryską, zbulwersowaną już narzuconym Żydom obowiązkiem noszenia gwiazdy Dawida, a teraz poru­szoną chodzącą pogłoską, że dzieci powyżej dwóch lat będą oddzielone od swoich rodziców.

O wydarzeniach tych dyskutowano podczas zebrania Episkopatu Francji. Rozważano protest publiczny i zakoń­czono na tym, że kardynał arcybiskup Paryża wyśle list do szefa państwa. List protestacyjny, który Nuncjusz ocenił jako dość platoniczny, został rzeczywiście dostarczony przez mons. Chappoulie marszałkowi, a ten obiecał przedstawić sprawę na Radzie Ministrów. Na tym spotkaniu Laval ponoć oświadczył, że władze okupacyjne potwierdziły decyzję dotyczącą oddzie­lenia dzieci od ich matek.

W kolejnym raporcie, datowanym na 7 sierpnia, Valerio Valeri informował, że aresztowania Żydów zagranicznych są teraz rozciągnięte na strefę nie okupowaną. Dwa pociągi nie-Aryjczyków, którzy znajdowali się w obozie Gurs i w innych obozach, opuściły strefę wolną i wyjechały do Niemiec. „Jed­nakże ostateczne miejsce ich przeznaczenia, nie jest jeszcze znane. Sądzi się, że zostaną wysłani do Polski, do Generalnej Guberni lub na Ukrainę”.

Te rozporządzenia - wyjaśniał Nuncjusz - spowodowały duże niezadowolenie wśród ludności, tym bardziej, że fakt deportowania chorych i starców na równi z innymi wskazy­wał, iż nie byli oni przeznaczeni do ciężkiej pracy. 6 sierpnia komisja katolików i protestantów została przyjęta przez mar­szałka Petain, by mu przedstawić cierpienie chrześcijan. Jezu­ita - o. Arnou, który był członkiem grupy, doniósł Nuncju­szowi o tym, że marszałek okazał się bardzo zmartwiony tym wszystkim, co się działo, ale on sam i jego najbliżsi współpra­cownicy potwierdzili fakt, że te środki działania zostały narzu­cone przez Niemców. Natomiast Laval, przeciwnie, ponoć powiedział, że bierze na siebie odpowiedzialność za całą spra­wę. Ostatecznie delegacja otrzymała jedynie obietnicę, że około tysiąc internowanych, których dokumenty były w po­rządku, opuści Francję i uda się do Ameryki. W końcu nun­cjusz Valeri poinformował kardynała Maglionego o swoich własnych interwencjah:

Z mojej strony, rozmawiałem wiele razy Z ministrem spraw zagranicz­nych, jak Wasza Eminencja dobrze o tym wie, i z samym szefem pań­stwa, o tym bardzo bolesnym problemie. Nie omieszkałem również wielokrotnie zwrócić uwagę, szczególnie dyplomatom z Ameryki Połu­dniowej, iż nie jest prawdą, żeby Stolica Apostolska milczała wobec tak nieludzkiego prześladowania. Ojciec Święty wiele razy czynił do tego bardzo jasną aluzję, potępiającą je, podczas gdy, z drugiej strony, nie­bezpieczeństwo nowych okrucieństw i rozszerzenia drakońskich środków działania na inne części Europy, jak na przykład na Włochy czy na Węgry, mogą go prowadzić do ostrożnego oczekiwania i do mądrej re­zerwy.

 

W liście z 24 sierpnia Valeri relacjonował rozmowę, która odbył dwa dni wcześniej z przewodniczącym Rady. Żydzi - mówił Laval - byli niebezpieczeństwem dla Francji. Nuncjusz odparł, że to nie uwięzieni w obozach koncentracyjnych za­grażali Francji. Dyskusja stała się bezużyteczna, pisał Valeri, a jedyna sprawa jaka mógł osiągnąć, były pewne ustępstwa co do indywidualnych przypadków. Laval utrzymywał, że Hitler podjął decyzję o umieszczeniu wszystkich Żydów razem w jed­nym regionie, ponieważ dowiedział się, że propaganda anty-niemiecka u Rosjan wzmogła się.

Trzy dni później mons. Pacini, doradca nuncjatury, chwycił za pióro w miejsce nuncjusza, który zaniemógł. Laval wezwał sekretarza nuncjatury, by przekazać mu informację przeznaczona dla kardynała Maglione. W czasie audiencji Minister na głos odczytał Sekretarzowi list, który Arcybiskup Tuluzy wysłał do wszystkich proboszczów swojej diecezji, z rozkazem zapoznania z nim wiernych w następną niedzielę, 23 sierpnia, a w którym ujawniał środki działania powzięte przeciw Żydom. Laval był zirytowany krokami powziętymi przez arcybiskupa Tuluzy, mons. Saliege, ponieważ przewidy­wał, że Anglicy nadadzą wkrótce jego listowi szeroki rozgłos w radiu i w prasie. Rząd widziałby przychylnym okiem przenie­sienie Arcybiskupa na emeryturę. Ponadto, powtórzył swoją decyzję nakazu uczestniczenia policji i administracji w depor­tacjach, to znaczy przekazanie Niemcom wszystkich Żydów niefrancuskich. Nawet ci, którzy znaleźli schronienie w do­mach zakonnych, mieli być z nich wyprowadzeni. Ostatecz­nym miejscem przeznaczenia miała być Polska, gdzie Niemcy, mówił Laval, chcieli stworzyć „pewnego rodzaju dom macie­rzysty” (!).

cdn.

Święta

Środa, III Tydzień Adwentu
Rok C, I
Dzień Powszedni

Licznik
Liczba wyświetleń strony:
8497
Dźwięk

Brak pliku dźwiękowego

Statystyki

Brak własnych statystyk